Czekając na Szczęście

Dzisiejszy wpis zacznę nietypowo, bo od przekierowania Was do felietonu Pana Dariusza Tuzimka „Hołd dla wszystkich rodziców małych sportowców” (https://sportowefakty.wp.pl/pilka-nozna/918302/dariusz-tuzimek-hold-dla-wszystkich-rodzicow-malych-sportowcow-felieton), który ukazał się na portalu sportowefakty.wp.pl 10 stycznia 2021. Autor pisze w nim o wygranej Roberta Lewandowskiego w plebiscycie Przeglądu Sportowego na najlepszego sportowca 2020 roku i o słowach, które wypowiedział odbierając nagrodę.

 „Robert był w sobotni wieczór wyraźnie wzruszony, głos mu się łamał. Gdy mówił o swojej drodze do spełnionych marzeń, wspominał tych, którzy pomogli mu na poszczególnych etapach. Nie mogło wśród nich zabraknąć rodziców. – Wiele im zawdzięczam, bo zrobili wszystko, bym spełniał swoje marzenia i był szczęśliwym dzieckiem – mówił Robert i dodał krótko: – Czekali na mnie po treningach. To był bardzo lapidarne, ale ważne podkreślenie ogromnego poświęcenia rodziców, którzy – dzień w dzień – podporządkowywali całe życie sportowej pasji dzieci(…).”

Dariusz Tuzimek – Hołd dla wszystkich rodziców małych sportowców [FELIETON]; sportowefakty.wp.pl 10 stycznia 2021

Pomimo tego, że felieton przeczytałam ponad miesiąc temu, wciąż siedzi mi on w głowie. U nas sytuacja wygląda podobnie – wozimy Biankę na treningi kilka razy w tygodniu. I czekamy na nią. Ten wątek czekania podzielę na dwie części. W pierwszej odniosę się do felietonu. Jest on pochwałą, docenieniem tych czekających rodziców. Autor pisze o poświęceniu, wyrzeczeniach, zmęczeniu. Owszem, zmęczenie się zdarza (również w te dni, kiedy nie wozimy dziecka na trening 😉), natomiast jeśli chodzi o poświęcenie i wyrzeczenia – nigdy tak tego nie odbierałam i nadal nie odbieram. Nie mówię, że nie ma w tym ani krztyny jednego i drugiego, ale wierzcie mi, każda minuta spędzona tutaj (post piszę czekając na koniec treningu Bianki), jest tego warta. Pomagamy jej spełniać pasje, widzimy jak się rozwija, ile radości jej to sprawia i pewnie też dlatego nie traktuję tego, co dla niej robimy jako czegoś nadzwyczajnego. Jako jej rodzice jesteśmy dumni z tego co robi, chcemy ją w tym wspomagać i to robimy. Just like that.

Drugi aspekt dotyczy tego czasu spędzonego podczas gdy Pianka trenuje. Wiecie ile jest sposobów na jego produktywne wykorzystanie?

  1. Zbieram pomysły i piszę nowe treści na bloga

O jednym już wspomniałam – w końcu udało mi się zebrać myśli i napisać nowy post na bloga 😊

2. Nadrabiam zaległości w kontaktach z bliskimi

To kolejny pomysł na spędzenie wolnego czasu – nadrabiam telefony do bliskich mi osób, z którymi w codziennym biegu nie mam kiedy pogadać tak po prostu.

Webinar prowadzony przez Piotra Matulkę z Akademii Trenerów Mentalnych

3. Rozwój, rozwój, rozwój

Ostatnio znalazłam kierunek, w którym bardzo chciałabym się rozwijać – na szkolenie stacjonarne jestem zapisana (czekam na zniesienie obostrzeń, żeby się faktycznie odbyło) a w międzyczasie wyszukuję dostępnych treści, oglądam webinary i oczywiście…

Książka: Discipline Equals Freedom Field Manual by Jocko Willink

4. Czytam książki

Zarówno takie ‘na odmóżdżenie’ jak i mądre, rozwijające, uzupełniające wiedzę – no bo jak można w domu bezkarnie usiąść na 1,5 h z książką w ręku? Mi udaje się to tylko rano (zazwyczaj wstaję o 5:00), bo wtedy nie widzę wołającego mnie kurzu, sterty prania czy prasowania (no dobra, widzę to wszystko, ale nie chcę budzić domowników 😉), ale to wciąż za mało – luuubię czytać…

5. Spaceruję

Przez to zamknięcie w domu, średnia liczba robionych przeze mnie kroków drastycznie zmalała, więc staram się to teraz nadrabiać – a przy okazji, można to połączyć z punktem 2 – słuchawki w uszy i lecimy (ale pozostawajcie uważni na to, co się dzieje dookoła, żeby nie wpaść pod samochód czy rower)

6. Robię zakupy

Dzięki czemu mogę spędzić więcej czasu z dzieckiem w domu

Ciekawa jestem czy Wy macie jeszcze jakieś pomysły na fajne spędzenie czasu – jeśli tak, koniecznie do mnie o tym napiszcie 😊

I pamiętajcie o wspieraniu swoich dzieci – pewnego dnia to docenią (już doceniają!) A może kiedyś nawet podziękują za to ze sceny podczas Gali Mistrzów Sportu 😉 Czy tak się stanie, nie wiem, ale cokolwiek się nie wydarzy, ja nie będę żałowała żadnej chwili spędzonej na oczekiwaniu na koniec treningu!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close